Śnieg

„A ja wciąż czekam

na płatki

na zawieje

na światła wszelakie

na bałwana

co się nie śmieje

na buty oszronione

na wąsy oszkliwione

na wszelakie twarze

zmrożone

na szadzie i zamiecie

na wszelkie

no wiecie

na opad i wirowanie

na różnorodność

na płatków

wszelkie odmiennościowanie

na zimno

na zatrzymanie

na wszelkie

odpoczywanie

na lenistwo

zwolnienie

i jeszcze na…

ośnieżenie

na zaspy

na gałęzie co białe

na jednobarwności

doskonałe

na śnieg

na zimę

czekam…

i mam dobrą do niego minę.”

No czekam.

I czekam…

Ech!

Day 2333 of teaching how to be a bear… Choose yourself, decide, because someone will do it for you and you will have to live with it, or smack him, still… it can already be too late!!!

Day 2333 uczenia jak misiem być… Wybieraj sam, decyduj za siebie, bo ktoś zrobi to za ciebie i będziesz z tym musiał żyć, albo dać mu w mordę, a może być za późno!!!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.