Czy muszę?

„Wielu, zbyt wielu, dziwnie wiedzę ma taką

co ja muszę, czego nie i co moje uśmiechy znaczą.

Wielu, zbyt wielu, sobie wiecie mniema,

że moje życie, to ich problem i mi je zmienia.

I nagle wielu, oj zbyt wielu serio

wpieprza mi się w internetach w codzienność moją,

której nie znają, bo wiedzą tyle, co na zdjęciach.

Wiecie tyle, co w mych słowach, a nie piszę,

że nie kłamię, więc…

wielce mi gdzieś wasza rada, że tu mam pójść,

to mieć, muszę musieć, bo inaczej ze mną koniec.

Że bez tego czy tamtego, serio życia nie ma,

bo już udowodniłem, że jest, ale jakoś to wam umyka.

I wielce mi wizja współczesnego, niegdyś homo sapiens sapiens

zwanym, wiecie, tego człowieka…

leje się, wali i ogólnie mówiąc pierdoli.

Może z was homo sapiens novinkus,

na drugie sapiens ście za głupi…

ale wiecie, się pocieszcie, co ja wiem

przecież ze mnie miś malutki.

I nie muszę, mogę, chcę, pragnę, marzę.

I serio… moje zdjęcia z wczoraj, to już dawno

past tense waszych dzisiejszych marazmów.”

Oj tak.

Nie muszę.

I w tym problem, że grzeczne wychowanie przeszkadza.

Day 2344 of teaching how to be a bear… Some things are boring or scary until you smile to them!!!

Day 2344 uczenia jak misiem być… Niektóre rzeczy są nudne lub straszne nim się do nich nie uśmiechniesz!!!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.