Wiatrakowe pole

„… pole rośnie wokół nas.

Się rozszerza.

Całkiem dziwne

pełne w wiatr.

Wszystko się może

zdarzyć…

Wszystko się może

zdarzyć…

Że ekologie?

Ja rozumiem, ale ech…

Co z tym dnem?

Co z rybami,

ptactwem też…

I wszystko się

może zdarzyć…

I z drugowojennej beczki

się sparzyć.

No i wiatrakowe

pole się rozrasta wokół nas.

Tuż na morzu…

bo po kiego widok nam.

Prądem się można sparzyć!!!

I wszystko się może

zdarzyć…

A wiatrakowe

pole rośnie wokół nas.

I się boję, bo ten świat

głupieje dla masy kas.

I dla nich kasa się zdarzy…

a dla nas bunt marynarzy…

I syrenic kwilenia…

I znowu Rosyjskie kminienia.”

I tak… jak się Miś wgłębia w te badania i wieści…

To nic nie jest green.

Poza nadużywaniem tego słowa.

Day 2357 of teaching how to be a bear… Yes, your own farts can be your favorite aroma!!!

Day 2357 uczenia jak misiem być… Tak, własne twe bąki mogą być twą najukochańszą perfumą!!!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.