Wieje i wieje i wieje

„I wieje i wieje

i wieje i wieje

i wieje i wieje

i nie przestaje.

Czasem trochę zmienia kierunek

wiania

ale potem znowu wieje

i wieje i wieje

i wieje i wieje

i wieje i wieje

i nie przestaje.

Wcale.

Z prawej z lewej

z góry i dołu

i wieje i wieje

i mocniej i bardziej

i wieje i huczy

i miota i wieje

i wieje i wieje

i wieje i wieje.

Po prostu jak szlony.

Jakby mu płacili

ale kto

co za wariat

już płot mi rozjebali

i wieje wciąż

i nie wiem co trzymać

co przybić

co betonem zalać

bo wieje i wieje

i wieje i wieje

i wieje

i wieje…”

No wieje.

Strasznie.

Ojojojjjj!!!

Day 2396 of teaching how to be a bear… Not every ice cold, not every fire burning!!!

Day 2396 uczenia jak misiem być… Nie każdy lód zimny, nie każdy ogień parzy!!!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.