MIŚENDOMIŚENDOMIŚENDO!!!

No to gdybyście się nie domyślili… TO MIŚ ENDO!!! 🙂 HAHAHAHAHAHAHAHAHA… A tak w ogóle to mam już święta, siedzę pod choinką i wyjadam wszystko z lodówki. Bo zapowiedzieli 4 dni śnieżnych burz… więc mały misio musi się wzmocnić. Nie ma co z tym czekać.

Ale wracamy do punktu MIŚ ENDO!!!

Wiecie, że kocham Endo. No tylko tam mają ciuszki dokładnie na mój pluszowy rozmiar, a i obsługa nie patrzy dziwnie, jak mały miś wchodzi do sklepu… cóż co prawda mieszkając na Wyspie muszę zamawiać wszystko przez internet, ale obiecali od przyszłego roku wysyłać i za granicę. Bynajmniej wcale nie o tym miałem mówić…

No ciągle mi ktoś przeszkadza, co za brak dyscypliny 😉

TYLKO MIŚ ENDO!!!

PS. Dziś w wielkiej, białej kopercie z magicznymi ciepłymi babelkami, przybył do mnie MIŚ ENDO… i czuję się taki stremowany 😉

Naprawdę nawet ja nie wiem co powiedzeć, gdy się spełniają marzenia…

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.