Na plaży dziś

„Na plaży dziś było wietrznie,

ale jakoś tak, dziwnie bezpiecznie.

Fale wielkie były,

ale nie straszyły, za to całkiem miło

pachniły.

Piaski były cudowne i kamyczki kolorowe,

wszelakie wiecie dostępne,

całkiem takie darmowe.

I jeszcze powiewyw były

i wszelakich myśli zakręty…

I jeszcze, oczywiście,

jakieś takie przestępy.

Na plaży dziś było też krótko,

bo wywiało mi szybko futro.

I przewiało i całkiem zmarzłem,

choć powietrze nie było mroźno marne.

I pachniało solą i przygodą…

ale ja wolałem by bawić się w domu wodą.

I w łóżku podróże morskie odstawiać…

i ciastka zjadać.

Zjadać…”

Oj tak.

Zjadać.

Mocno!!!

Day 2459 of teaching how to be a bear… In fact the world is beautiful if you only turn off some humans from it!!!

Day 2459 uczenia jak misiem być… Tak naprawdę świat jest piękny, gdy się niektórych z niego wyłącza!!!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.