Kamyczki

„Na plaży w świetle nikłego słońca,

takiego zimnego

takiego nie do końca

łyskają kamyczki

mokrzone falami

łyskają wielkimi

różnorodnymi kolorami

niczym one najdroższe

wszelakie klejnoty

pięknością swą zachwycają

zwykłe tam

kameloty…

A może niezwykłe

a może magiczne

tajemne wszelako

choć dla mnie

ino

tak śliczne

i cudowne

błyszczące

mocno mnie nęcące

ale wilka dające

zimne, mokre

no i takie dziwnie drżące.”

Może…

Może są?

Może nie?

Day 2460 of teaching how to be a bear… There is always someone who feels good!!!

Day 2460 uczenia jak misiem być… Zawsze komuś jest dobrze!!!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.