Miś na Dzień Książki!

„Przyczesałem plusz troszeczkę,

by do łapki wziąć książeczkę,

żeby złożyć jej życzenia,

wszelakiego powodzenia.

Bo dziś Święto Książek jest,

a czytanie pluszowe,

wie o tym nawet pchła i wesz!

Tylko jak ja w książkę wchodzę,

to myśli skaczą na mnie po drodze,

jakże małe biblioteczki,

jakie tycie w nich książeczki,

mają takie robaleczki?”

Choć może lepiej o tym nie myśleć? Taki robal nawet mały, dla Misia czasem trochę jest straszny! Choć czasem nie…

U nas w domu, a i na całej Wyspie książki się czyci wyraziście. Mamy fajną bibliotekę, do której sprowadzą co tylko Miś chce! A nawet i bajuchy też i w ogóle wszystko, choćby z Królewskiej Biblioteki z samej stolicy!

A jak wyglądam jak czytam? No jak to jak? Wszystko zależy od historii, w którą mogę wejść, czasem nawet są sztormy… a czasem i trole i krasnoludy, albo potwory, albo różowe Księżniczki – czyli wiecie tam, smocza dieta!

A Wy czytacie? A co?

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.