Coś zmyka coś zerka…

„Zza krzaczka,

zza płatka,

zza kwiatowego koszyczka…

Zza gniazda,

spod kamyka,

coś szmera, szura i znika.

Coś zerka, coś bacznie patrzy, coś szepcze…

Czy wiesz kto tam w krzakach niecierpliwie drepcze?

A kto zza pnia się wychyla,

niczym dziwnego efekt motyla?

Kto właśnie dłubie w kamyczku,

kroplą po kropli ryjąc uliczki?

Co Ty się mnie tak pytasz?

Co w tej ciekawości zamykasz?

Że niby ja podejrzliwy?

Nie tylko dziś lekko drażliwy!

Drażliwy deszczem wiosennym,

pogodowo mokro nader zmiennym.”

Misie też bywają drażliwe, a co… też nam się czasem FOCH należy!

Aczkolwiek nie fochujemy długo, tylko na czas wierszyka. Trzeba czasem trochę pościemniać, co nie?


Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.