Zielona wodna kapusta

„Zielona, wodna kapusta

unosi się na falach.

Coś nią majta,

coś jej odejść nie pozwala.

Przyczepiona do dna,

a czasem do kamieni.

Mieni się ona zielenią,

ostrą zielenią się mieni…

Zielona, wodna kapusta

wszelaka cudowność oto.

Podobno jest na szczęście,

podobno na pomyślność toto…

A nawet, wiecie jeść ją można.

A nawet, serio maksymalnie.

Podobno smaczna niesamowicie

zapytajcie Japonia…

Wpatruję się w jej włoski

niczym topielicy cząstki

i jakoś tak, no jakoś

magiczne widzę pląski.

I coś w kapuście miga.

I coś… kurde, może to sałata?

Ech, nie wiem, strasznie mnie zmywa

ta pływająca zielona, porwana szmatka…”

No serio…

Zielone w morzu.

I żyje!!!

Day 2557 of teaching how to be a bear… Not from every trip you bring good memories!!!

Day 2557 uczenia jak misiem być… Nie z każdej wycieczki przywozi się dobre wspomnienia!!!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.