Muzeum

„W końcu jakaś darmówka, no to wiecie, idziemy.

No przecież trza skorzystać, wstawać ludzie, jedziemy.

Tu nas jeszcze nie było, o dziwo, wiecie, koszta…

może ze mnie celebryta, ale w kieszeniach pustoszka.

Gorzej, przecież ja nawet nie mam kieszeni,

kurde no, co za świat, gdzie się Misia nie ceni!!!

No ale, idziemy, popatrzyć na naturę. Od poczatku jest dziwnie…

tunel

tunel

tunel

a potem ino skały i jakieś odciski.

I jesze skał więcej, świat dziwnie śliski.

Wrzaski dzieciaków, wszelakie informacje.

A potem już wiecie, pora była na kolację.

Nie wiem, ale wielkie to nasze muzeum i choć ma dinozaura

to jakoś po macoszemu.

Może serio to ino dla smarkaterii… więc po co piszą tyle

jak oni wciąż nieczytelni?”

No wiecie…

Nie każde muzeum to Jelling.

Niestety.

Day 2570 of teaching how to be a bear… Not for everyone tea with just milk!!!

Day 2570 uczenia jak misiem być… Nie dla każdego herbata ino z mlekiem!!!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.