Mleko przyrodnicze

„Mleko przyrodnicze,

znaczy co,

że jak?

Doicie donicę?

Czy od razu w kwiat?

A może tak z korzenia,

czy wiecie inaczej…

bo świat się ciągle zmienia,

a ja znam ino mleko

z mlecza.

Mleko roślinkowe,

ciekawe czy z cebuli,

w końcu ona też białymi łzami

czasem się luli.

Albo tak z buraka?

Nie, to ino cukier…

chociaż z czerwonego,

to byłby niezły super!

Mleka przyrodnicze…

ech, te wynalazki.

A co powiedzieć krowie,

co krzyczy, bo niewydojone ma

cycaski?

Czy ona nie przyroda?

A może inny sort?

Ech… ten świat mnie boli.

Ciężko zwierzakowi w ten sort.”

No szczerze.

Mleczko rozumiem, ale mleko…

Mleko z misia?!!!

Day 2574 of teaching how to be a bear… Home is a place where someone can knock but you do not have to answer!!!

Day 2574 uczenia jak misiem być… Dom to miejsce, do którego inni mogą pukać ale ty nie musisz otwierać!!!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.