Oaza w mieście

„Jest w znajomym mi mieście

takowa oaza

wiecie, ogród ogromny

a do tego domów ogradzacz…

Inaczej w niej pachnie

się inaczej w niej oddycha

i seryjnie, nie kłamię

da się zjeść tam należnika.

No więc ona oaza, czyli ogród raczej

wielce już stareńki

i ubogi w wiele znaczeń

ale pszczoły w nim wciąż bzyczą

choć z niego raczej muzeum

i w domu nikt nie mieszka

i nie pisuje poemów.

Taka wiecie oaza, za tam kilkadziesiąt koron

wejść możecie na dłużej

i przyjrzeć się innym

powietrza waporom…

Lecz nie ma już Erichsenów,

nie ma już komu w nim mieszkać

choć może teraz tam wróżki

i smoki w rozmiarze orzeszka?”

Serio, odwiedzajcie takie miejsca…

Niekoniecznie mogą wydać się wam pasująca, ale…

Wiecie, czasem warto spróbować.

Day 2577 of teaching how to be a bear… Everyone differs, even if claims differently!!!

Day 2577 uczenia jak misiem być… Każdy jest inny, nawet jeśli mówi inaczej!!!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.