Koszmary

„Ostatnio mam koszmary.

Wszelakie, dziwne i mniej dziwne.

Mam je w nocy i za dnia,

zaskakujące, na jawie, żywe.

Mam one koszmary i zwidy i wizje.

I mam ich już dosyć…

jak ktoś chce, pożyczę.

Na wieczne oddanie.

Nie musicie zwracać.

Wywalcie, się nie obrażę na nie…

ni na was za one, ich zutylizowanie

bo ciążą mi one…

Strasznie.

Są niezmordowane.

Koszmary o Japończykach

ciągnących mnie po akademikach.

Koszmary o wąskich drogach

i zwężających się nagle.

I jeszcze o rowerach…

wrogo ku mnie nastawionych.

I wszelakich ludziach,

co to szukają domów…

i jeszcze o rzeczach,

o których zapomniałem.

I nie chcę pamiętać.

I już.

Koniec.”

Straszne mam sny.

Porabane…

Bleee…

Day 2587 of teaching how to be a bear… Not every neighbor will become your friend, more important is to not be your nightmare!!!

Day 2587 uczenia jak misiem być… Nie każdy sąsiad będzie ci przyjacielem, najważniejsze by nie był utrapieniem!!!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.