Bagiennie

„Bagiennie się raz stało

i wszystko namakało

i liście i trawy

i deszcz sam

tak dla zabawy

i krzaki i drzewa

i to co trzeba

i to, co nie trzeba

kamienie miękły

i piaski

i przestępcy

i jeszcze wszelkie miłości

i uczucia i jakieś

takieś narośli…

no zwyczajnie wszystko

jakoś namakało

a potem przyszło parne chłodno

i wsio

zbagienniało

i było bagiennie

i było dziwnie komarzo

i nagle, jakoś nocą

coś mlasnęło i się

mokrości wymazały…

wymazały się od razu,

tak wiecie, do końca…

i bagiennie już nie było

i było dziwnie niemiękkie

miałem wrażenie,

że jakoś twardnieję…

ale potem zwyczajnie

zapomniałem o tym,

taka mózgu praca.”

No serio…

Czy jawa czy sen?

Nie wiem… nie wiem, wiem nie…

Day 2600 of teaching how to be a bear… Faithfulness in fact, too often, for those interested, different names has!!!

Day 2600 uczenia jak misiem być… Wierność zbyt często dla stron zainteresowanych, wielce inne ma imię!!!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.