Malarz

„Pan Malarz inaczej widział świat,

ten, co go otaczał, w którym przyszedł

no na świat.

Inaczej go widział, a że tak było,

to zwyczajnie, zwyczajnie zaczął to

opisywać.

Opisywać znaczy się, wiecie, po swojemu

czyli rysować/malować, bo takie miał

problemy.

Takie miał problemy w ludzkiej komunikacji,

że wolał wszystko odmalować, by unikać

perturbacji.

I wychodziły mu z tego, wiecie, wciąż wychodzą

wszelakie cuda, wyobraźni ogrom

wielki.

I domki nibyludzkie, i chatki z uczuciami

i skały i nazwami zabawy, wiecie w tym on

doskonały.

Ale kto go odczyta, wiecie w tych rysunkach

kto go naprawdę zrozumie, że on krzyczy

w kolorach.

Że czasem, czego nie może powiedzieć tak

wiecie, po ludzkiemu, to przenosi na kanwy

od razu.

Czy to język, dla innych…

Czy gada po znajomemu?”

Fajny to pan.

Wiecie, zawsze to poznać innych fajne.

A co.

Day 2642 of teaching how to be a bear… For so many the floor is a table, adventure and a concession!!!

Day 2642 uczenia jak misiem być… Dla wielu to podłoga i stołem i przygodą i ustępstwem!!!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.