Niezaorane

„Pole niezaorane

pole zapomniane

może i niechciane

może niepotrzebowane

jakoś pominięte

wszelako zmięte

dziwnie odstające

od reszty się

już zieleniącej

reszty się pyszniącej

chociaż ziemią świeżą

jeszcze nie zasiane

a już dumą się szczerzą

a ono niezaorane

ale przez wrony ukochane

przez mewy czczone

może obsrane, ale zawsze

kogoś mające

kochane

pieszczone pazurami

pieszczone skrzydłami

robaczków truchłami…

niezaorane pole.”

No serio.

A może ono tak woli?

Na jeża fryz?

Day 2670 of teaching how to be a bear… And sometimes only trees can save you, and that sometimes is always!!!

Day 2670 uczenia jak misiem być… A czasem tylko drzewa cię ratują, a czasem jest zawsze!!!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.