Zimaaaa…

Śnieg no taki, że miś w moim rozmiarze znika w nim i można go odnaleźć dopiero na wiosne… problem jednakowoż w tym, że blisko do morza i wraz z topniejącym mógłbym na przykład do Szwecji dopłynąć… a co to ja Wallander? Nie nie nie… nie wychodzę na zaden spacer.

Jeszcze sobie plusz przeziębię?

Nie, lepiej poczytam, albo się pobawię 🙂

No i mamy konferencję w sprawie Misiowego Panowania nad Tym i Całkiem Innym Światem.

Ale to bardzo tajne, więc się nie wygadajcie!!!

Jakby co, nadal jeszcze są święta 🙂

I mistrzostwa w bujaniu się na Gwieździe Betlejemskiej, Juleroserowej 😉

WYGRYWAM 😉

No wiecie, mam takie super misiowe kształty 🙂 A co, dieta świąteczna, może inna niż u wszystkich, jednak nader mi służy.

Cała reszta wydaje się być troche przejedzona… dobrali się do puszki z cukieraskami czy co?

hihihihii…

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.