Się burzy burza…

„Pociemniały nagle skronie,

zgasły gdzieś krzyki wronie.

Wyłączyły się odgłosy,

które robią sianokosy…

Gdzieś umknęły wiatru tchnienia,

gdzieś wtopiły się szmery strumienia.

Wszędzie wszystko każdy w każdym,

czeka co się teraz wydarzy…

A na krańcach mego świata,

jawi się ciemna chmurowa szmata.

I coś tam dudni i coś tam mruczy…

więcej nie powiem chowam się!!!”


Burzy się burza…

znaczy ciemności się zrobiły i dziwnie cicho jest,

no i chmura się zwisła nad Misia Chatką!

Ale nie chowam się na przystanku!

Ani w kwiatkach, rabatkach…

ani na plaży, lepiej nie.

Po prostu się schowam i przytulę!

Bo z kimś przeżywać burzę jest łatwiej,

co nie?

A wczoraj przyszła kartka od Jorga!!!


Ale wielka kartka!

Ciekawe co by było…

gdybym w nią wlazł?

Tylko jak to się robi?

Może boczkiem?

Albo no nie wiem…

co tam w środku? Mokro?

Dziękuję Jorg! Ale jak ja znajdę większą?

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.