Szczypi szczecha

„Szczypi Szczecha,

szczypi Wiatr,

jak uszczypią…

będzie znak!

I dlatego moi mili,

na dach chatki nie wchodzilim.

Bo wiadomo co tej Szczesze,

przyjdzie szczypnąć? może kieszeń?

A jak jej sie słomka omsknie,

to uszczypie Was pokątnie,

w miejsce, w które jak mawia świat,

nie dociera światła wiele blask!

Niech se Szczecha strzechą będzie,

lepiej pod nią zjeść żołędzie.

Albo spożyć na śniadanie,

coś co ma się na stanie!”


Taka strzecha Szczecha jest intrygująca,

ale boli.

Znaczy się kiepska w przytulaniu!

Ale na domkach wygląda ślicznie!

Tylko? No dlaczego wyłącznie z Czecha się robi strzechę?

A z Rusa i Lecha już nie ma Szczecha?

A może był sobie Lech, Rus i Szczech?

Ale został dachem? Znaczy Dachem… Lech, Czech-Szczech, Rus i Dach?

No co? Tak sobie myślę?

Fajowy domeczek, co nie? I ma niebieskie drzwi!

Nieważne… ważne, że Miś ma stickery i naklei je na kartkę dla Jorgusia!!!

Hmmm… które by tu wybrać? (stickers by Kittypinkstars!!!)

Podobno dziś Dzień Bloga i Blogera… znaczy się ja jestem Bloger Miś? Ale ciekawe?

Sprawdziłem przy okazji… że mój blog będzie miał 2 latka w listopadzie!!!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.