Wdepła Wrona…

„Wdepła w kupsko Wrona.

Niczym nie zrażona…

drepta sobie dalej,

smrodek rozlewa się w fale.

Wrona drepta z Misiem.

Misiowi coś czuje się,

że jak nie zareaguje,

smrodek go zbojkotuje.

Patrzy Miś na skałki,

na wody brzeg miałki…

pociągnął za torby kołtunek,

aż Wrona wpadła w fal ratunek.

I już jest mokra Wrona,

całkiem dziwnie zgaszona…

ale za to smrodek,

poszedł se pod wodę!”


Historia na faktach.

No serio Ptaszydło wlazło w kupsko i nic…

pomogłem!

Czasem Miś choć mały mierzy się z wielkimi, smrodliwymi problemami! Pewnie tak czują się rodzice, co uczą dzieci chodzić! Może i Ptaszydło czasem podfruwajek, ale i tak pilnować trzeba.

A my z Jorgiem mamy 1 rocznicę poznania przyjaźniowego, więc poczyniłem SZTUKĘ!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.