Skryjne skryjówki?

Przyznajcie się, gdzie Wy chowacie smakołyki, zapasy na potem, tudzież godzinę głodną? No albo na: po obiedzie, śniadaniu, kolacji, podwieczorku i przedwieczorku i… pomiędzy posiłkami posiłków?

Ja postawiłem na jawną jawność i maksymalnego suprajza… chowam kiełbaski w tym słoiku 🙂 Wiecie, najciemniej pod latarnią czy gdzie tam 🙂 No pod słońcem, żarowką, jarzeniówką – choć nie one mrugają, można dostać oczopląsu… To nie sprzyja poprawnemu trawieniu, a trawienie jest ważne 🙂

Ciekawe czy Poganka pozwoli mi przysmażyć sobie kiełbaskę nad świeczką? Kurcze chyba zapachowa jest, no ale… poświęcę się!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.