Zimowy sen łódki…

„Spotkałem na spacerze łódkę,

co ma już na piasku dupkę.

Podpierają ją drewienka,

bo ziemia widać nie dość miękka.

Tęskni łódka za bujaniem,

za wilgotnym się miotaniem.

Za falami, podskokami,

które pawia robią nami!

Tęskni łódka za morską bryzą,

choć na brzegu wiatry ją liżą.

Oto się zaczął ten morski czas,

gdy lepiej nie pływać, bo buja maks!

Gdy zimowym snem łódki się motają,

niby sieciami od świata wyławiają.

Bo to, co na wodzie kocha żyć,

na ziemi może tylko o niej śnić!

Ale czasem w szumie śniegu i deszczu,

przyśni się łódce szant o morskim wieszczu.

Przyśnią się syreny, utulą krakeny,

a łuską przykryją śnieżne moreny.”


Fajowe te łódki.

Jak pingiwny takie lekko koślawe na twardym lądzie…

A w wodzie bujacze-śmigacze… a to tylko drewienko przecież?

Aczkolwiek i tak mało bezpieczne, szczególnie, jak strasznie wieeeejeee…

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.