Pluszuj, pluszuj, pluszuj…

Wychowywanie ludzi to naprawdę ciężkie zajęcie, ale ja wcale nie myślę o emeryturze 🙂

Dzielny jestem… zresztą…

Nie myślę o emeryturze, rencie, a nawet krótkim urlopie wtedy, gdy znowu czekam na listonosza!!!

Przygotowałem się, mam kiełbaskę w celach obronnych i Skalniaka tak na wszelki wypadek, no wiecie, ostatnio listonosz okazał się być niesmakowy.

Nadal myślimy o Szyszce… tak jakoś 🙂

A w ogóle może ciastuszka? Tak bez okazji, tylko dla nadmiernej przyjemności? Na pewno jest z robakiem, bo smakowe!!!

A teraz idziemy oglądać bajuchę… albo AUTA, albo mądrości króla Juliana, czyli MADAGARSKAR 🙂 w końcu to ta no… niedziela, co nie? Więc możemy sobie zrobić trochę wolnego!!!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.