Niebomoże Morzenieba

„Oj, co się dzieje, Wszelki PluszBoże,

Miś nieba od morza odróżnić nie może!

Czyżby fale się z chmurkami

zamieniły dziś miejscami?

A może dla wielkiej zmyły…

się wzięły i zwyczajnie rozmyły?

Czy jest w tym tajemnica,

co umysły zbiera i strzyka

im czasem w rzepkach kolankach

tak od zmroku do pełnego ranka?

A może nic się nie stało

tylko niebo zaspało?

Zapomniało wypędzić na łączki

wszelkie chmurzaste owciwe obłoczki?

A może jednak wielka woda

stwierdziła, że dziś falować szkoda?

Miś nie wie, ale widoczki

obejrzy ze swojej zatoczki!”


No niebo się wzięło i zbiesiło. Wiem, że niebo tak może, ale czy morze nieba też wciąż jest morze? Znaczy może tak, ale czy wciąż to morze?

E tam, zapytałem spotkanego Lizarda, nie widział. A Knurdupel to tylko siedział i jadł lody!!!


Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.