Żyj Misiem!

„Gdy o poranku oczka odmykam

budzi mnie deszczu dziwna muzyka.

Budzą mnie wiatry, ptaki i inne zawieje,

a cała reszta to całkiem nie istnieje…

Nie wiem co to jest ta… polityka

i kogo tam w świecie lepiej nie tykać.

Nie wiem co modne, co trendy i co faszjon

nie mam pojęcia o sezonowym upinaniu zasłon.

Wiem, że jest jesień, że pięknie kolorowo,

że może będzie zima, no i śnieżowo!

Czekam na dobre, omijam te złe

i choć czasem smutek, to się dzieje!

Nie chcę byście mi wmawiali bzdury,

od których każdy się robi ponury.

Nie kolorujcie mi zdjęć, nie zmyślajcie

bo w pluszu prawda, Żyj Misiem i baw się!”


No właśnie… fizjolofowanie zostaw misiom! Sam używaj swojego mózgu i żyj, a nie wegetuj jak przyprawa do zup i sosików.

Bycie Misiem oznacza bycie zawsze modnym, choćby nawet ubranym w firankę, zawsze sobą i zawsze mającym swoje zdanie!

I SKALNIAKA!

I OSOBOWOśĆ! A co! Osobowość się ma i tyle, po co udawać coś innego… ja nie twierdzę, że jestem psem!

Miś kiedyś miał telewizor, ale ten chciał go zmienić w klona, więc Miś go usunął z życia, kulturnie wyprosił. Bo co mnie obchodzi kto z kim śpi, albo kto przytył… tego Miś nie rozumie, jak przytył to przytył, co z tego? Więcej ludzia i tyle.

Bycie Misiem oznacza BYCIE SOBĄ! Bez Pepsi.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.