Miałem nic…

Miałem nic nie mówić, ale tak, jak już to powiedziałem/napisałem, to pomyślałem sobie po tym, że dlaczego niby mam nic nie mówić? Jestem w końcu nader inteligentnym, cudnym i tak! skromnym misiem, serio jestem skromny, więc zaraz, no dlaczego mam nic nie mówić?

No dlaczego?

Ale tak potem zacząłem myśleć nad tym, co w ogóle mam powiedzieć?

Bo wiecie, po takim wstępie powinienem być bardziej błyskotliwy niż zawsze! 🙂 Co nie 😉 No i chyba mam deficyt w błyskotliwości, albo lęk przed łatwopalnością… więc nadal nie wiem co mam powiedzieć!!!

Bo ta błyskotliwość to za bardzo się błyska i za nadto się tli… Serio to dla pluszaka niezbyt fortunna kombinacja. Ech! No i przez to całe niemówienie, to wiecie co? No straszliwie się nagadałem, no nie myślałem, że tak się można zmęczyć niegadaniem!!! Powiem Wam więc, że teraz to chyba pójdę poczytać!!!

BO JA KOCHAM CZYTAĆ!!!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.