Wiaterem rozmówki

„Pogadać dziś sobie chciałem z wiaterem,

ale ten choć wieje i chęci ma szczere,

pośród swoich dmuchnięć, chuchnięć i miotania,

nie mógł usłyszeć mojego wołania!

Próbowałem więc wrzasków, krzyków desperacji

a nawet negocjacji z siłami dętej orkiestracji.

Ale nic z tego, bo wiecie, jak ktoś zapracowany,

to chyba lepiej nie przerywać, nawet jeśliś cwany!

Niech więc się wywieje, a gdy mu przejdzie miotanie,

zaproszę go może na ciche bardzo śniadanie?”

Wiater wieje jak nie wiem co…

jakby chciał z każdym tańczyć.

Ale kto chce tańczyć z nim poza moim Ptaszydłem?

Czy to dlatego do Ptaszydła się garbną tak wszyscy mniej rozumiani i niepasujący do rameczek?

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.