Wszarz Pchlarz Rzyguli

Stefan, czyli w pełnej wymowie i tłumaczeniu Wszarz Pchlarz Rzyguli… jak pewnie wiecie nawiedza mnie od czasu do czasu. Tak w gruncie rzeczy nie rozumiem futrzaka, ale niech mu będzie. Stwierdziłem, że podążając tropem owego „nicniemówienia” zapytam kota o zdanie…

No i wiecie co. Ja się tu wysilam i w ogóle staram, a on… no on przysypia. Niby czasem robi TRAKTORA, ale co do pogadania bardziej refleksyjnie zrozumiałego, chyba nic z tego! Nie wiem czy taki Stefan jest wiecie, raczej w sobie jest zamknięty, czy zwyczajnie mnie olewa!!!

Oj ja mu dam.

No przeprowadzę sekcję kota i uwzględnię go pieczołowicie jako zimowe zapasy… na przyszły rok. Chociaż spoglądając za okno, to strasznie mi zimno! Może jednakowoż powiększyć tegoroczny spis tego, co jeszcze spożyć zimą należy? W końcu wiosna to jakoś za miesiąc chyba?

Wiem, bo Wrona Poganka ma te no – urodziny… Takie Wrony to dziwnie obchodzą urodziny, ale kto się na nich wyznaje.

Czasem sobie myślę, że jeżeli chodzi o Wrony i to Poganki, no i w ogóle te kombiety, to ja jestem misiem o very mikrym rozumku 😉

Ale co tam! Nie tylko ja!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.