Brrrrrrr…

No mróz taki, że aż mi się plusz iskrzy. No jakoś tak się dziwnie zachowuje. Nie wiem czy się bać już, czy zostawić sobie to na poobiedzie?

A tam i tak cudny jestem!!!

Żeby nie było, to wcale nie taka prosta sprawa być cudnym pluszakiem.

Trzeba sobie nadganiać wyznawców no i w ogóle. Żyć z owym przeświadczeniem o cudowności i inteligencji własnej… i ciągle wychowywać ludziów. Trudne jest życie pluszaka. Naprawdę. Wielu się wydaje, że taki miś czy inny kształt pluszowy, to nic tylko siedzi i patrzy się, smutnymi najczęściej, oczkami… a prawda jest inna.

Nie, wcale nie zamierzam jej zdradzać 🙂

Ale powiem Wam jedno… Tęsknię za Świętami. Może w tym roku przyjdą wcześniej, albo będą choć trzy razy? 😉

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.