Misiowe Anioło

„W kiecce krótkiej, za stodołą,

latało sobie Misiowe Anioło.

Nagle giez zza węgła nań wpadł

i krzyk się rozległ jak amen w głaz.

Bo czasem zbyt skąpa garderoba,

to nie oznaka, że materii szkoda…

… że ot nader uboga…

To taki znany od wieków jest fakt,

że nawet święty winien mieć… takt.

Bo to nie ładnie, tak na pokuszenie

wodzić bożyczkowe, fruwalne stworzenie.

I choć to giez, co go łapką plask-plask-plask,

to widok nawet TAKIEGO dupska, nie doda mu łask!”

A tak w ogóle to gieze giezami i w gieze, ale chyba trza się szykować do wiosny, co nie? Odpalam maszynę… znaczy na razie tylko sprawdzam, czy jeszcze śpi, czy nie, no i czy można kosić śnieg?

… może można?

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.