Misia osobliwości…

„W osobliwościach się Misia dziś zanurzę,

popływam trochę, może zaliczę burzę?

Może i napotkam wysokie nader fale,

ale morskiej choroby nie zaznam wcale.

Uśmiechnę się za to do mojego krakena,

może i bestia, ale przyjaźni to nie zmienia.

Pooglądam kamyki i muszelki, oraz włochate

wszelakie porosty i pływaki, miejscami bąblowate.

Tak posnuję się, ponurkuję w tych mych osobliwościach,

ot dawno chyba nie miały MNIE – najważniejszego gościa!”

Bo czasem trzeba pogadać tylko ze sobą.

… a owo „sobą” może być całkiem ogromne i różnorodne!!!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.