Patelnia

„Pyta się Patelnia Pana Kotleta:

Ale czy dobrze pana przypiekam?

Czy tłuszczu wystarczy, dorzucić skwarki

by był pan złoty, rumiany i wartki?

Czy opalenizna ładnie na bułce musuje?

A może wolałby pan kostium, bikini pasuje?

Czy temperaturę zwiększyć, a może przykręcić?

Czy już się pan odwraca, nie trzeba się tak wiercić!

I tak przez rozgadaną Patelnię z okrasą

Misiowi kotlet uciekł i zniknął za lasem.

Bo Wam powiem, że czasem milczenie ważniejsze

a zagadać na śmierć można i obiadowe ingredjencje!”

Dobra dobra dobra… mam jeszcze jednego kotleta…

… ale jak tak chodzę ulicami,

to brak jakiejś fajnej smażalni. Szkło tylko.

Mogłaby być nawet ryba,
w końcu one głosu nie mają…
… chyba!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.