Kamień z rzeki

„Stoi sobie kamień pośrodku rzeki.

Zupełnie nie zwraca uwagi na wartkie cieki.

Coś tam go opływa, coś tam go smera,

a on zasłyszany w szum, dotyku nie spoziera.

Nie interesuje go w ogóle stan wilgotności,

co ładnie wygładził wszelkie jego nierówności.

Nie baczy na blaski, refleksy i poświaty,

on tylko sobie słucha muzyki pluskatej.

Rzeka też sobie płynie, w siebie zasłuchana,

bo kamieni w niej masa, a ona tylko jedna sama…”

Bo właściwie to chodzi o to, że jakkolwiek cokolwiek to i tak szum wygrywa.

Świat nas zmienia, gładzi, ale to my wybieramy czego chcemy i co z niego bierzemy…

… znaczy jeżeli macie jeszcze jakiś tam rozum.

Bo większość pogubiła rozumy i one są teraz takie samotne!!!

Biedne rozumy, aż mi ich szkoda, dziczeją nieużywane takie…

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.