Na barkach…

„Czasem na barkach czyjegoś świata

mieści się wielce dusza rogata…

Ja jej w anatomię nie wnikam

powodów nie szukam, nie tykam

tematów co mogą być takie grząskie,

co wciągną mnie jak w bagno gąskę.

Czasem na barkach czyjegoś świata

mieści się szaleńczo dusza mało kumata,

której kompletnie nie interesuje

co o niej myślą psuje i niepsuje…

Ta to w ogóle mnie ani przez chwilę nie zajmuje.

Bo do poznania wspólnego wszelakiego

potrzeba chęciów w obiegu wzajemnego.

Takich, które mnie nietylko zaintrygują,

ale się i na moją duszę jakoś połaszują.

Ale rzadko, o czym tylko miś wie

na barkach świata znaleźć można dusze,

których poznanie burzy w brzuszku motyle…

co latają tam sobie, choć tylko przez chwilę.”

Tak to jest…

… dźwigamy wiele. Wiele więcej, niż się przyznajemy.

I jak nie krzyczymy, wszyscy myślą, że mamy raj…

… a my tylko nie mamy sił na krzyk. Ale z drugiej strony, można w tym świecie i spotkać czasem więcej!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.