Szasta WIosna

„Szasta Wiosna pachniuszami, płatkami,

pewnie ma dobry układy z kredytami,

choć może i ze dwie pożyczki wzięła

na te listeczki, i oprocentowanie klęła?

Chce dać upust swym nerwicom

coby każdy pachniał bzicom?

Gdziekolwiek stąpam jakiś kwiatuszek,

ja się tak jakoś uodpornić muszę

na te wszelakie wiosenne wonie…

… bo nawożą mi pole i pot rosi smrodkiem skronie!!!”

Strasznie kupowymi noskami jedzie…

Ekologia seryjnie wonieje.

Nawet hiacynty dały za wygraną!!!

A strasznie zwykle pachniuszą!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.