Grrrrąco!

„Jest mi gorąco.

Uszki mnie palą parząco,

na zewnątrz światłość

oczy mi wypala,

pot się zbiera w pluszu,

pluskam nim niczym fala…

Grrrrąco mi, jak nie wiem co,

jak cholera, albo większe co,

jak w trzy dupy jeża, albo i gorzej,

nie da się, ładnie powiedzieć nie możem…

Żar mi piecze kłaczki, ogon mi ociera,

wlazłbym do lodówki, ale pusta cholera!”

No co… misie klną też. Zresztą przecież to tylko postawienie kropki kolesiowi wykrzyknikowi.

Profesora Miodka spytajcie!

Jednak jestem polarny, Ptaszydło Poganka tyż!!! Idziemy się pocić dalej!!!

Day 47 of teaching how to be a bear… Bears do not whine, we are just sarcastic!

Dzień 47 uczenia jak misiem być… Misie nie marudzą, misie są zwyczajnie sarkastyczne!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.