Bez moczenia ogona!

„Zakwitły w morzu glony,

jak gość nieogolony.

Wybuchły żółcią tak,

że przestraszył się świat.

Nici teraz z kąpieli,

choć pot się na czole perli,

choć pazurki skrzypią

ogonek nie może w fali przysiąść.

Cóż, każdemu palma odbija,

czasem raz na kilka lat,

więc teraz tylko spacer

i spod wielkiej latarnii świat.

Żadnego tam plusku plasku.

Suchy na golasach każdy flak,

oj poparzą sobie brzuszyska turysty,

nie myśli w ogóle ten świat…

… a słonko pali jak kurde szlag!”

Miś na północy Bornholmu

… nie żeby strasznie daleko, no pięć minut od środka Wyspy!

Ale latarnia wypas, co nie… a jak kwiatuchy glonuchy widać!

Day 52 of teaching how to be a bear… Veni, Vidi, Bearmade!!!

Dzień 52 uczenia jak misiem być… Veni, Vidi, Zmisiłem!!! hmmm, zursusiłem?

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.