NA SPACERZE SPOOKI ZWIERZE!!!

No to byłem na spacerze. Wiecie w ramach wietrzenia Wrony. Bo Poganka Ptaszydło ino w książkach siedzi, niedługo mole jej się zalęgną między piórami i będzie, no trza zadbać o Ptaszka 😉

To powlekliśmy ją na spacer.

Zachowywała się jak zwykle, jak na wiedźmę-archeologa przystało, zabrała ze sobą kilogram książek, a potem lazła jak ta ciemięga wglapiając się w ziemię… Trochę obciach bo ptaszydło słabo widzi i nosem tą ziemię zamiata… i torbą! No ale… Miało być o mnie, więc poszedłem na spacer i wiecie co, no dwa dziwne zwierza spotkałem. Of course poza ptaszydłem!

Oto stwór numer jeden. Przypałętał się zaraz na początku spaceru, a mimo że Wrona ptak to jednak te koty ją lubią. No nie wiem dlaczego. Może myślą o niej jak o posiłku… Mniejsza z tym, drugi zwierz był taki bardziej zbliżony do posiłku i nawet wiecie co, wykwintnego, dla misiów z tej no: górnej półki.

Widzicie go jak płynie? No na środku jest, centralni taka niby to krewetka, niby Wam powiem alien… To zaryzykowałem, ale nie swoją łapką… dla dobra nauki 😉

Troche taki oblech, co nie? Ale, zaraz go wypuściliśmy do wody. Pogadałem z nim, obiecał sprowadzić kabanosy… podobno znają je nawet w tych morskich otmętach. To bardzo ciekawa obserwacja.

No pewnie, że na spacerze nie byłem sam. Był i Kocyk i Pysio

…i pierun wie kto tam jeszcze, bo Ptaszydło ma włochatą pojemną torbę 🙂 Bardzo mięciutka i komfortowa i zawsze można coś poczytać!

Ps . Chciałem zaznaczyć, że żadny zwierz nie ucierpiał, chociaż ja i Pysio dwa razy wylądowaliśmy na nosie, znaczy każdy na swoim po razie 🙁 Ale jak się chce zdjęcia, a wiater wieje, to wiecie…

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.