Wronie dumonie!

Ptaszydło znowu napadło Listonosza. Tak sobie w ogóle myślę, że takie Listonosze to u nas się w ogóle stanie gatunek zagrożony wymarciem, tydzież najsampierw praca w bardzo ryzykownych warunkach… No ale Wrona jest uzależniona od Listonoszów. Najchętniej brałaby jednego codziennie, a nawet raz na śniadanie i dwa razy w ramach obiadku!

I tak sobie dumam, tak po wroniemu, że ja też lubię Listonoszów, ale do mnie to rzadko ktoś pisze, albo mi wysyła książki… Tylko LUIZA i CIOCIA RYSIA 🙂 Cała reszta nadal myśli, że ja sobie tam nie istnieję, że jestem tylko… pluszak 🙁 No chyba doła załapałem po tych wczorajszych problemach Stefana 🙁

Aż mi się smutno zrobiło jak nie obudził mnie miauczeniem świtem bladym. Nie, no pewno, że zwykle to wkurza, ale tam… to w końcu jest Wszarz Pchlarz Rzyguli Budzik Opad Radioaktywny… czyli Stefan 😉 Kucze ciekawe czy doktory od zwierzaków mu tam wszystko pozawiązują i w ogóle, no i kiedy wróci?

Bynajmniej… domagam się więcej Listonoszów co uwzględniają pluszowych adresatów!!! My też kochamy dostawać listy i paczki 🙂

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.