Jesieniu smaczny!

„O smaczny Jesieniu

jakżeś mi świat odmienił,

wychodzę do lasu

i nie dostaję zakwasów!

Dookoła mnie jeżynki,

dookoła grzybki,

nawet jak trochę halo,

zawsze bez popitki!

Tutaj robak w jabłuszku

uśmiecha się służalczo:

woli pan ze mnie udko,

czy jednak skrzydełko na miałko?

Ruszać się nie trzeba,

smakołyki w futro się sypią,

tutaj jakieś jagódki,

choć te podejrzliwie łypią…

Tam podtuczona Wrona,

cóż też całkiem szalona,

a mówiłem coby nie łykała

tych śliwek, a ona dziób otwarła i leżała.

Teraz idę na gruszeczki,

bo i po co się mają marnować,

plusz należy w końcu

przed senną zimą podbudować!”

Po prostu Miś się kładzie,

albo z mikrej wysokości Wrony Poganki nawet nie sięga łapką, ot tak tylko pyszczek otwiera!

A te jeżyny czarniutkie, no zero rasizmu do biel Misia!

Day 107 of teaching how to be a bear… Bears love autumn!!! So tasty! I go out and everything is ready to be eaten

Dzień 107 uczenia jak misiem być… Misie kochają jesień. Jest taka smaczna. Wychodzę i wszystko jakby gotowe by się znaleźć w brzuszku!!!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.