I rób Grrrrrrrrraaaaugh!!!

„Gdy się obiad spóźnia,

gdy w jabłku brak robaka,

gdy pogoda niezmienna,

a w puszce nawet tiktaka!

Gdy doprawdy niepluszowo,

gdy sąsiad cię wkurza,

gdy wdepłeś w kupę słonia,

co się w bagienku nurza…

Gdy nie ma nic dobrego,

gdy wciąż jakaś szpila,

popsuły się wszystkie zamki,

klucze zaś wiosna zmyła.

Gdy wszystko to… rób Grrrrrrrrraaaaugh!!!

Pokazuj te zębiska!

Wyciągaj z siebie szpony,

jad niech z ciebie tryska.

Gdy serio plusz aż iskrzy,

lepiej Grrrrrrrrraaaaugh wypuść…

… gdy przejdzie jest mniej zniszczeń,

kubków nikt nie potłukł.

Wypuść z siebie ten dźwięk,

wywal wszelakie wściekłości,

niech się w lesie poobijają,

wrócą, jak znów się przydadzą…

Lepiej wykrzyczeć w studnię,

oddać ten pałer falom,

pokopać sobie kamyczki,

je to całkiem zniewala.

Lepiej wywalić Grrrrrrrrraaaaugh,

co się w pluszu napręża,

lepiej oddać go naturze,

niż na przykład władować w męża!”

Bo czasem trzeba to zrobić…

… więc rób!!!

Bo trzeba!

Day 109 of teaching how to be a bear… Eat, Sleep and make Grrrrrrrrraaaaugh!!!

Dzień 109 uczenia jak misiem być… Jedz, Śpij i rób Grrrrrrrrraaaaugh!!!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.