Ponudzajka

„Chcę się ponudzić,

nie robić nic.

Nie myśleć, nie marudzić,

nie trawić nawet nic.

Tak być w nieporuszeniu,

ot całkiem takie nic,

tkwić w bezmierznym skupieniu,

że można robić nic.

Ale mi się nie udaje,

bo świat ciekawość narzuca,

bo wszędzie dookoła

coś ciekawego rzuca.

Zawsze o czymś się myśli,

zawsze robię w końcu coś,

nawet jak tylko żuję,

wzmacniam szczękową moc!

… więc co to w ogóle ta nuda?

Jak poznać nudy smak?

Czy wystarczy poleżeć ot tak na wznak?

Ale nudne to strasznie,

nawet jak chmury się ganiają,

nawet jak w trawie robaczki

fałszując chór zakładają.

Co tak kręci w tej nudzie,

że ciągle słyszę, iż nudny świat,

może jak się nudzić nie umie,

to łatwiej kroczyć w dal?

A może to jakaś moda

na znudzony twarzy czar,

znowu coś wymyślili,

czego nie kuma pluszu świat!”

Nie rozumiem nudy…

… zawsze coś jest, albo kamyczki, albo Ptaszydło, albo znowu Poganka

To jak to z tą nudą?

Day 110 of teaching how to be a bear… There are things important, and not important, and there are BEARS, so deal with it!

Dzień 110 uczenia jak misiem być… Są w życiu sprawy ważne i mniej ważne i nie ważne i są MISIE!!! Jakoś sobie to poukładajcie!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.