Szuszmery i Kukształty

„Na spacerowej nucie,

choć wolałbym chyba uciec,

gdy w owej leśnej głuszy,

wciąż coś mnie szmera, coś uszy

wielce dźwiękami przeraża,

a potem cień się powtarza.

Wyskakuje kolor za kolorem,

w spisku uczestniczy też słonko spore,

co promieniami ziemię omiata

i splata strachy i dusi, i ugniata…

Tutaj coś trzaska, tam trzeszczy,

coś w misiu ucieczkę wieszczy,

coś ma wielkiego chyba smaka,

na małego przecież pluszaka?

Aj to tylko ta moja wyobraźnia,

co w Szuszmerów i Kukształtów jaźniach

mota, chłoszcze, przesłuchuje…

… świat lasu mnie nie atakuje.”

Oj czasem tak jest,

szczególnie jak się idzie ze ślepą Wroną Poganką, co to dopiero na zdjęciach zauważa stado saren co szło z nami.

Czasem nie wybierasz z kim idziesz na spacer!

Day 112 of teaching how to be a bear… How to wake up the Bear? Well you should take a long stick with a breakfast on it – hot – and turn it towards the bed, and when the Bear starts to move, just run away and make more!

Dzień 112 uczenia jak misiem być… Jak obudzić Misia i przeżyć? Bierzesz długi kijek ze śniadaniem – gorącym – podtykasz w pobliże posłania, gdy Miś zaczyna się kręcić, uciekasz robić więcej!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.