Bzikokolotywa

„Stoi na stacji lokomotywa.

Wielka jest, lecz zderzak się jej odrywa.

Rdza lekko ją toczy i małe ma oczy,

wielkie zębiska zaś zwisają jej z pyska.

Uszy ma cztery i pięć ma nóg,

właściwie boję się w niej coś wlóc.

Ale ładunek załadowany.

W jednym są owce, w drugim barany,

w tamtym wagonie same byki,

ten różowy to Hello Kitty.

W tęczowym siedzą jednorożce,

strasznie śmierdzą, nie myją się goście.

Ogólnie szał, bzik i ocoloto,

a w Warsie mają wielkiego ptaka loco.

Miś to ogólnie tego unika,

ale pośmiać się może, nie fikać!”

Bzikokolotywa

… czyli świat pędzący w dal.

Ech! Miś woli się na chwilę zatrzymać. I poznać Pana Tekla!!!

Day 169 of teaching how to be a bear… I love sleeping, I love dreaming, the only problem is food. Even if it taste OK in a dream, I still wake up hungry!

Dzień 169 uczenia jak misiem być… Kocham spać, kocham śnić, jedyny problem to jedzonko. Nawet jeśli smakuje super, to jednak wciąż budzę się głodny!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.