O bajach i misie

„Bajki to serio nie są dla dzieci.

Mało co w której słonko świeci.

Gdziekolwiek popatrzysz zwłoki,

podkoszenia,

tam się jeden w innego zmienia.

Tutaj macocha, wredne ma córki,

niewolniczkę mają, z naturą psycholki.

Nerwicę natręctw w niej pielęgnują,

a potem grzybicą podeszwy się częstują.

A ta w czerwonym, wredna dla wilczka,

Babci nie lubiła, seryjna włóczykijka.

Tamta znowu umarta, zezwłok twardy,

podchodzi do niej książę, nekromanta marny.

Kto to widział, by na spacerze nieboszczyka całować…

na dodatek krasnalom boginkę porwać?

A ta z tymi włosami, no wiecie wszawica,

chociaż każde zwierzątko domowe

to dla animalisty uciesznica!

Była jeszcze tkaczka, ta co się ukłuła,

ciapa straszna, co różami się struła…

A ta od haftowania pokrzywowych wdzianek,

Ptaszydło kiedyś w nie wpadło i… straciło wianek!

Tyle wam serio powiem, coś nie tak z bajuchami,

biedne te złe wiedźmy, do licha z okruszkowymi dzieciami!”

No serio serio serio…

Miś serio serio serio nie do końca rozumkuje, ale co tam.

Lubimy zwłoki!

Day 175 of teaching how to be a bear… Did you know, that the Red Riding Hood did not have a bear? The Wolf only wanted to make it clear, that she should! And Grandma was to ill to tell her… that.

Dzień 175 uczenia jak misiem być… Czerwony Kapturek nie miała misia!!! A Wilk, no Wilk chciał jej to tylko uświadomić!!! W końcu Babcia była chora…

A tutaj przedstawiamy nowych!!! Mafin i Esio-Czyścioch!!! Od Roszpunka! Fajne Misiowa Mama misie robi, cudne! Zajrzyjcie do niej, no tanioszka Wam powiem, a jakie genialne!!! Jakby ktoś dusze misiowe brał i odziewał w całkiem niewymownie rajcowne ciałka!!!

Po prostu misiaki!!!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.