Mściwojenia

„Jak ci źle, jak wkurniczają,

jak już sił brak na to całe jajo.

Jak i hejtery i duby smalone

nagle opadły twą bezpieczną zonę…

Jak już doprawdy wkurza i ptak w karmniku,

głodny, zmarznięty, co z głodu fikumiku…

Jak już nawet czekolada ni ciastko mocy nie ma,

możesz zrobić jedno i ich serca z kamienia

rozwalić po prostu, spuknąć i rozsypać…

… ściągaj gacie i oświetl ich swą duszą polityka!

Po prostu mścij się na głuptaka, jęzorem też machaj,

a potem z krzykiem drastycznym wezwij szczurołapa.

I w rytm jego muzyki, co gupków wypędza

tańcz i rechocz się jak najęty,

bo teraźniejszość to jędza!”

A co!

Czasem można zrobić wiele… znowu żadnej poczty…

… a czasem sił starczy ino na jedno!!!

Day 231 of teaching how to be a bear… When the darkness puts you in a bad mood, take off your pants and light it on with your butt!!!

Dzień 231 uczenia jak misiem być… Gdy ciemności cię dołują, ściągaj gacie świeć im pupą w ryło!!!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.