Spacerowe Cosie

„Na spacerek se tuptałem

i widoki podziwiałem.

A tu nagle jak spod kamieni

coś do mnie czepia, coś się mieni.

Myślę sobie nalot, oj może i alieni

ale ten Cosiek raczej się nie zieleni.

Poczułem szarpnięcie… zakręciło mnie w nosie

AAAAAPsssikkkkkKKKK!!! ZAGRZMIAŁO!

To schowałem te Cosie.

Wezmę wypuszczę u siebie, ogódek uklepię

a potem robaki się zlecą i będzie lepiej :)”

Oto jeden Cosiek Cosiowy 😉

A tu cała chmara:

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.