Ciastuszku Ty!!!

„O Mój Ty Ciastuszku,

co miło ciążysz w mym brzuszku,

Ty moja słodyczy uciecho,

pod ową na Wyspie strzechą!!!

Duńska maślana pociecho,

w której kryształków podnietą

cukrzaną się napawam,

jak malowaniem P. Pava.

Boskości Ty w krążki zaklęta,

którą moje czarne oczęta

wypatrują, gdy wiatr i gdy deszcz,

by zwyczajnie cię, po prostu zjeść!!!

Tyś moje dni i miesiące,

na pełne i mniej pełne słońce,

na wiatrowe bujania i wzloty,

na upadki i na kłopoty!

Tyś Mój prywatny Bóg…

więc do pyszczka wpadaj siup!!!”

A co!

Małe ciasteczko, a tyle problemów rozwiązuje!!!

Kocham Cię Słodkie Me Ciasteczko!!! A bardziej Cię kocham, jak Ciebie cała puszka!!! Albo trzy puszki?

Day 261 of teaching how to be a bear… Being a bear means doing what your fluffy body tells you! Next cookie, yes pleas!

Dzień 261 uczenia jak misiem być… Bycie misiem oznacza robienie tego, co puchate ciało chce. Następne ciastuszko, ależ oczywista, nie odmówię.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.