Podgłosy

„Każdy słyszy odgłosy,

wietrzne, śnieżne, mrozu włosy.

Takie, co w szyby pukają,

takie co w komin stukają.

Na przykład jak masz wrony,

to masz i tupot dachu zapewniony,

a takie mewy, czy bażanty

budzą lepiej niż kuranty.

Ale są takie podgłosy,

które słyszysz tylko w nocy,

gdy wszelako jest cicho,

chyba, że właśnie toczy się Zdzicho.

Wtedy słyszysz jak stokrotka kicha,

jak trawa rośnie, jak się kiwa licha.

Jak nagle piernie chmurka nad księżycem,

albo jak na nim toczy się serowe życie.

Bo czasem się warto w nicbrzmienie wsłuchać,

żeby zwyczajnie poznać coś do ucha!!!”

Bo świat to więcej,

niż się widzi i słyszy i tyka…

A nawet JESZCZE więcej!

Day 264 of teaching how to be a bear… You are there where your belly is, and home is there where your… well fridge is!!!

Dzień 264 uczenia jak misiem być… Ty jesteś tam, gdzie twój brzuszek, a dom… no dom jest tam, gdzie moja lodówka!!!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.